Piłkarzyki na przerwę w pracy

Piłkarzyki na przerwę w pracy

Niedawno rozpocząłem pracę w nowej firmie. Jest to duża korporacja zajmująca się systemami informatycznymi. Sam jestem programistą, więc praca wśród osób o podobnym profilu mnie zadowala. Powiem szczerze, że pierwszy raz mam okazję pracować w firmie, która dba o relaks pracownika. Na przerwie mamy możliwość grać w pin ponga oraz rekreacyjne piłkarzyki stołowe. Dodatkowo w pokoju relaksacyjnym mamy dostęp do konsoli oraz najnowszych gier. Żyć nie umierać. 

Pracowniczy turniej piłkarzyków

rekreacyjne piłkarzyki stołoweOkazuje się, że do pracy przyszedłem w bardzo dobrym momencie, ponieważ tydzień później został ogłoszony pracowniczy turniej piłkarzyków. Gra wymaga bardzo dużej zręczności. Rekreacyjne piłkarzyki stołowe świetnie sprawdzają zdolności graczy i wymagają bardzo dużej koncentracji oraz sporej dozy logiki. Bardzo się cieszę, że będę mógł wziąć udział w turnieju. Dla trzech pierwszych miejsc nasi szefowie przewidzieli specjalne nagrody o dość dużej wartości, więc rywalizacja na pewno będzie dość spora. Eliminacje będą się odbywały każdego dnia podczas przerwy. Do gry zgłosiło się trzy czwarte firmy, więc na pewno będzie się działo, a na rozstrzygnięcie turnieju zapewne dość długo będziemy czekać przy takiej ilości osób. W przyszłym tygodniu mamy poznać naszych przeciwników. Już nie mogę się doczekać. Obecnie razem z chłopakami z mojego nowego teamu chodzimy trenować do sali gier, żeby być gotowym na eliminacje. Z tego co widzę po mojej drużynie mam nawet całkiem niezłe szanse, żeby przejść do następnego etapu. Słyszałem, że w poprzedni roku wygrał chłopak, który już nie pracuje, więc raczej nie ma wśród ludzi nowego faworyta. Tym bardziej, że rotacja w firmie jest dość duża i obecnie pracuje tu spora grupa nowych osób – takich jak ja. Nawet nasi szefowie będą brali udział w turnieju. Osobami, które się nie zgłosiły są Panie z kadr, ponieważ uważają, że rekreacyjne piłkarzyki stołowe nie są dla nich. Ja tam uważam, że jest to zabawa dla każdego. W końcu dopóki ktoś nie stanie do walki to nie wygra. 

Już znamy naszych przeciwników. W firmie atmosfera wrze. Każdy jest zainteresowany turniejem i jego wynikami. Wiadomo, że dla większości to zabawa, ale jest kilka osób, które ten turniej traktują bardzo poważnie. Dla mnie to fajna okazja do wykazania się, ale nie będę się zabijał, żeby zdobyć nagrodę. Trenuje sobie, żeby poprawić swoje umiejętności. Jak uda mi się chociaż przejść eliminację to będę z siebie dumny. W końcu konkurencja jest duża i zawsze musi być ktoś kto odpadnie na początku.