Jak może pomóc listwa podłogowa na kable?

Jak może pomóc listwa podłogowa na kable?

Mój mąż to informatyk z krwi i kości. Może godzinami siedzieć i dłubać przy tych swoich gadżetach. Szkoda tylko, ze pasją zajmuje całą naszą sypialnie, a jego kabelki wiją się po całej podłodze. Jestem tolerancja, ale do czasu. Jak każdy mam swoją granice i pewnego dnia została ona znacznie przekroczona. Wtedy nadszedł czas zmian.

Listwa podłogowa w ramach przeprosin

listwa podłogowa na kableOkoło miesiąc temu mój mąż wpadł na rewelacyjny pomysł, aby wyposażyć się w drugie biurko. Miało ono posłużyć mu jako miejsce pracy, bo ponoć na starym jest go niewystarczająco. Cóż ja mogłam zrobić, uparł się i nie było mowy o dyskusji. Problem w tym, że nasza sypialnia nie pomieści dwóch biurek obok siebie i to drugie musiało stanąć po przeciwnej stronie. Szybko pojawiły się kolejne problemy choćby brak gniazdka, do którego mógłby podłączyć lampkę czy jakiś sprzęt. Tłumaczyłam jak dziecku, wiele godzin,żeby zrezygnował bo zagraci nam sypialnie, a i tak ma same przeciwności w tym miejscu więc może lepiej obmyślić inny plan. Jednak mój ślubny jak postanowił tak zrobił i obok wejścia do pokoju stanęło drugie biurko. Byłam zła, ale uznałam,że może jakoś się to ułoży. Kilka dni później szłam sobie zapatrzona w telefon do łóżka. Mój mąż coś majstrował więc przeciągnął sobie kable od starego biurka do nowego. Ja oczywiście zahaczyłam o niego nogą, runęłam na ziemię jak długa prosto na rękę z telefonem. Ekran do wymiany, ręka złamana. Spędziłam kilka godzin na pogotowiu. To co się stało doprowadziło do rodzinnej awantury, chciałam natychmiast pozbyć się tego nowego mebla i skończyć już ta zabawę. Mąż chcąc załagodzi sytuacje zaproponował inne rozwiązanie. Chciał , żeby sprawę rozwiązała listwa podłogowa na kable. Miałaby ona zakryć przedłużacz, który przechodził przez środek naszej sypialni. Nikt więcej by się o niego nie potknął. Przykleja się ją do podłogi, dzięki czemu nie przesuwa się. A jej elastyczna budowa pozwala dopasować ją do każdej powierzchni. Byłam bardzo zła na niego, ale spoko takie rozwiązanie miało mu pomóc zatrzymać drugie biurko to się zgodziłam.

Teraz czekam na zdjęcie gipsu. Chciałbym już zapomnieć o tej przykrej sytuacji. Mąż w ramach rekompensaty kupił mi nowy telefon i obiecał poprawę. Listwa podłogowa na kable prezentuje się ładnie. Na areszcie nie muszę oglądać tych elektronicznych wężyków na podłodze. Szkoda, że doszliśmy do porozumienia dopiero kiedy wydarzyło się nieszczęście, ale może to dla nas nauczka na przyszłość. Mam nadziej, ze tego typu sytuacje mamy już daleko za nami.

Najnowsze komentarze